Gdy zdecydujemy się na tatuaż w okolicach sutka, brzucha czy pachwin trzeba liczyć się z tym, że możemy poczuć nieco większy ból. Warto jednak podkreślić, że w żadnym przypadku nie chodzi o tortury. Cały zabieg można jak najbardziej przeżyć w spokoju.
Istnieją dwie metody łagodzenia ewentualnego bólu. Pierwsza z nich polega na koncentrowaniu uwagi na czymkolwiek poza tatuażem. Pomoże nam to zminimalizować nieprzyjemne odczucia do minimum. Druga metoda jest odwrotnością pierszej. Poleca się maksymalne skupienie na bólu, co z biegiem czasu u niektórych osób powoduje zminimalizowanie bolesnych odczuć. Nie ma uniwersalnych przepisów na ograniczenie bólu podczas tatuowania. Każdy musi znaleźć odpowiednią metodę dla siebie i wytrzymać, bo naprawdę warto.